heise networks

Wiadomości i artykuły heise Networks

10 listopada 2008, 00:17

Johannes Endres

Darmowa antena z odzysku

Jak zrobić antenę Wi-Fi z odpadków

Brak zasięgu sieci bezprzewodowej na balkonie i kiepski sygnał w łazience, a sąsiedzi za ścianą rozkoszują się naszym WLAN-em – to wszystko się zdarza, ponieważ anteny access pointów nie zawsze pozwalają na uzyskanie optymalnego rozkładu sygnału. Tymczasem rozgrzebując zużyte kartony i resztki elektronicznego złomu, zdobędziemy materiały, które pozwolą nam w pół godziny zmajstrować antenę poprawiającą wydajność sieci radiowej.

Przez długi czas antena "puszkowa" uchodziła za najprostszą, a zarazem najtańszą konstrukcję wśród kierunkowych anten dla sieci WLAN, które da się zrobić samemu w domu. Jednak okazuje się, że jakościowo zbliżony efekt poprawienia sygnału można uzyskać bez konieczności zgłębiania tajników obróbki metalu – wystarczą materiały pochodzące z domowego odzysku.

Własnoręcznie wykonaną antenę umieścimy na antence wystającej z access pointa Wi-Fi. Urządzenie, które zaprezentujemy w artykule, nie nadaje się co prawda do precyzyjnej transmisji kierunkowej, ale jego prostota powinna zrekompensować tę niedoskonałość.

Może niezbyt efektowna, ale za to skuteczna: antena z odpadków
Może niezbyt efektowna, ale za to skuteczna: antena z odpadków

Sama antena to konstrukcja typu Yagi (a ściślej mówiąc – Yagi–Uda). Dziś takich urządzeń jest coraz mniej, ale wiele osób pamięta zapewne montowane niegdyś powszechnie na dachach anteny telewizyjne. Yagi składa się z wielu ustawionych równolegle przewodzących prętów. Cała sztuka polega na tym, by odpowiednio dobrać długość poszczególnych elementów, a przy tym właściwie określić odstępy, w jakich są one zamontowane na nieprzewodzącym korpusie. Obie te wielkości wyznaczają częstotliwość przekazywanego (lub odbieranego) sygnału radiowego.

Rozmiary anteny Yagi, która pozwoli na przesyłanie sygnału w paśmie 2,4 GHz, są tak niewielkie, że do zbudowania całości wystarczy kawałek miedzianego drutu i trochę styropianu. Zaletą tak małej konstrukcji jest możliwość zatknięcia jej bezpośrednio na antence wystającej z naszego access pointa. Skonstruowana przez nas antena poprawi parametry transmisji dla urządzeń zgodnych ze standardami IEEE 802.11b oraz IEEE 802.11g.

Jeżeli natomiast stacja bazowa przesyła dane do laptopa zgodnie ze specyfikacją IEEE 802.11n, to taka antena raczej się nam nie przyda. Wynika to z faktu, że w celu optymalizacji natężenia sygnału urządzenia zgodne ze standardem 802.11n korzystają z kilku anten równocześnie. Jeśli jednak access point typu 802.11n przesyła sygnał sieciowy wyłącznie do urządzeń pracujących w standardzie 802.11b/g, wówczas te ostatnie skorzystają z poprawionego sygnału. Oczywiście w takiej sytuacji trzeba będzie jednak na stałe ustawić tryb pracy sieci bezprzewodowej na standard 802.11g.

Wymiary anteny, które za chwilę podamy, zostały określone przez Bodo Woydego – niemieckiego pasjonata sieci bezprzewodowych (DL7AFB). Ustalając optymalne wielkości dla standardu 802.11g/b w paśmie 2,4 GHz, korzystał on z oprogramowania symulującego pracę anten. Należy zatem pamiętać, że transmisja w sieciach Wi-Fi zgodnych ze standardem 802.11a odbywa się w paśmie 5 GHz, w związku z czym wymaga ona anteny o wymiarach zupełnie innych niż te, które podamy.

  • Podziel się
  • Wykop.pl
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • OSnews.pl