heise online

Wiadomości IT, artykuły i fora heise online

19 listopada 2009, 10:03

IGF: działacze na rzecz ochrony małoletnich internautów postulują wprowadzenie blokad dostępu do Sieci

Jedną z głównych spraw poruszanych podczas odbywającego się w egipskim mieście Sharm El Sheik spotkania Internet Governance Forum (IGF ) była ochrona młodocianych użytkowników Sieci. Podczas licznych paneli dyskutowano o problemach takich jak ochrona dzieci w Internecie i walka z dziecięcą pornografią. Biorący udział w rozmowach eksperci opowiadali się także za stosowaniem blokad dostępu do Sieci. W trakcie konferencji zorganizowanej na życzenie żony prezydenta Egiptu – Suzanne Mubarak – pierwsza dama, która jest znana z zaangażowania na rzecz ochrony dzieci, starała się zyskać poparcie dla własnych inicjatyw.

"Dlaczego firmy nie stosują czarnych list?" – zapytał brytyjski działacz John Carr podczas specjalnego posiedzenia w ostatnim dniu obrad IGF. Zdaniem sekretarza brytyjskiego stowarzyszenia CHIS (Children’s Charities Coalition on Internet Safety), ochrona dzieci w Internecie robi powolne i niewystarczające postępy. Istniejące systemy blokad dostępu do Sieci są dotychczas stosowane tylko w około 20 krajach.

Na wspólnym posiedzeniu przedstawicieli organizacji ochrony młodzieży i aktywistów na rzecz prawa do wolności wypowiedzi, które odbyło się we wtorek pod przewodnictwem Carrsa, Björn-Erik Ludvijsen z norweskiej policji zaprezentował tamtejszy system blokowania nazw domenowych DNS, działający w ramach projektu Circamp. Listy zakazanych domen, zorganizowane na bazie zasady przekierowywań DNS, są tworzone przez policję i sprawdzane co czternaście dni. Do tej pory nie zdarzyło się, aby jakaś strona znalazła się na nich bezpodstawnie – wyjaśnił Ludvijsen. Operatorzy witryn z nielegalnymi materiałami są uprzedzani z góry o zastosowaniu blokady. Poszukiwane są też podobne mechanizmy dla protokołów innych niż HTTP.

Z kolei fiński parlamentarzysta Jyrki Kasvi ostrzegał przed wprowadzeniem cenzury w Internecie. Jego blog został wpisany na czarną listę, ponieważ zawierał krytyczne treści na temat inicjatyw blokowania treści. W Finlandii stosowanie list zakazanych domen nie jest obowiązkowe, a operatorzy sieciowi korzystają z nich opcjonalnie. Robert Guerra z organizacji Freedom House mówił natomiast o zagrożeniach wynikających z propozycji przyznania Interpolowi prawa do stosowania mechanizmu blokad, ponieważ w państwach niedemokratycznych chęć nadużywania tego instrumentu byłaby większa niż gdziekolwiek indziej.

(aru)

  • Podziel się
  • Wykop.pl
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • OSnews.pl