Komputery biurowe i notebooki dla biznesu; czwarta generacja vPro Intela
Komputery z platformą vPro czwartej generacji umożliwią administratorom i pracownikom pomocy technicznej diagnozowanie problemów z maszyną za pośrednictwem sieci LAN, nawet w razie pojawienia się słynnego niebieskiego ekranu śmierci (tzw. BSOD). KVM Remote Control jest z całą pewnością najciekawszą funkcją Active Management Technology (AMT) 6.0. Skrót KVM w nazwie oznacza Keyboard, Video i Mouse i określa, że wszystkie te komponenty (klawiaturę, ekran i mysz) można zdalnie podłączyć do diagnozowanej maszyny za pośrednictwem graficznego panelu sterującego. Co ważne, w wypadku AMT 6.0 na komputerze z vPro nie musi działać oprogramowanie umożliwiające zdalny dostęp do Pulpit (np. VNC), a na pececie nie musi być uruchomiony system operacyjny. Połączenia niezależnie od OS-u mogą zostać zrealizowane dzięki zintegrowanemu w chipsecie płyty głównej tzw. Management Engine (ME), który działa na bazie specjalnego wbudowanego mikrokontrolera wraz z odpowiednim firmware’em.
Zgodnie ze strategią Intela, dotyczącą konstruowania platform, vPro funkcjonuje jedynie wtedy, kiedy producent pecetów zastosuje połączenie właściwych chipów Intela z odpowiednim BIOS-em i oprogramowaniem. Na płycie głównej musi się znajdować jeden z chipsetów Q57, QM57 albo QS57. Dla mniejszych stacji roboczych producent przewidział nowy układ 3450 – można go łączyć z Xeonami z serii 3400. W wypadku płyt z chipsetami Q57/Q57M/Q57S należy zastosować także procesor z linii Core i5 albo Core i7. Jeśli zaś BIOS wykryje Core i3 albo Pentium G6000, niektóre komponenty vPro nie będą funkcjonować. Intel uzasadnia to między innymi funkcjami wirtualizacyjnymi (VT-x, VT-d), techniką Trusted Execution Technology (TXT), a także komendami kryptograficznymi AES-NI. Rozszerzenia te są wymagane przez producenta do działania vPro, ale dezaktywowane w tańszych procesorach.
Inaczej niż w przypadku serwerów, gdzie stosowane są zwykle oddzielne kontrolery Baseboard Management Controller (BMC), zdalna obsługa komputerów biurowych korzysta z tego samego połączenia sieciowego co używany system operacyjny. Pozwala to na zmniejszenie kosztów i ograniczenie niezbędnego okablowania. Funkcje vPro oraz AMT wymagają jednak specjalnego chipa sieciowego Intela na płycie głównej. Koncern dopuszcza zastosowanie 1-gigabitowego ethernetowego układu 82578DM albo 82577LM lub też adaptera WLAN Centrino Advanced-N+WiMAX 6250; ewentualnie modelu z linii Centrino Advanced-N 6000. Za pośrednictwem WLAN i przy zasilaniu bateryjnym w notebookach można korzystać z zaskakująco wielu funkcji vPro
, choć nie ze wszystkich.
Podobnie jak we wcześniejszych generacjach vPro, a więc w chipsetach Q45, Q35 i Q965, silnikiem Management Engine działającym na porcie 16992 można sterować zarówno za pomocą komend, jak i przez przeglądarkę WWW. Do obsługi KVM Remote Control niezbędne jest niestety specjalne oprogramowanie VNC. Firma RealVNC ma wkrótce wydać VNC Viewer Plus, który skomunikuje się z komputerami z AMT 6.0. Według Intela także TightVNC planuje wersję kompatybilną z AMT. Z innych funkcji AMT-ME można korzystać przy użyciu typowych pakietów oprogramowania do zdalnej kontroli firm takich jak Avocent (LanDesk), Famatech (Radmin), Symantec (Altiris) albo SyAM. Wspólnie z LogMeIn Intel stworzył oprogramowanie Remote PC Assist Technology (RPAT), dzięki któremu także użytkownik peceta z vPro może inicjować kontakt z pracownikiem pomocy technicznej. AMT współpracuje także z samoszyfrującymi dyskami twardymi (Self-Encrypting Drive, SED oraz Full-Encryption Drive, FED), a administratorzy mają możliwość – np. w razie kradzieży komputera – zdalnego kasowania zawartości nośników. Notebooki z technologią vPro obsługują także bardziej zaawansowane zabezpieczenia, tzw. Anti-Theft Protection.
(kso)











