heise online

Wiadomości IT, artykuły i fora heise online

3 lipca 2009, 15:22

Nie będzie obowiązkowych kodeków audio i wideo w HTML 5

Odpowiedzialny za opracowywanie oczekiwanej specyfikacji HTML 5 pracownik Google’a Ian Hickson wprawił wiele osób w zdumienie, kładąc kres wieloletnim dyskusjom o obowiązkowych kodekach audio i wideo w HTML 5. Hickson obwieścił na liście mailingowej WhatWG, że po niekończących się publicznych i prywatnych dyskusjach doszedł do wniosku, że nie istnieją żadne kodeki, które zaakceptowaliby wszyscy i które wszyscy członkowie Web Hypertext Application Technology Working Group (WhatWG) zintegrowaliby w swoich przeglądarkach.

Przedtem odbyła gorąca dyskusja o propozycji wprowadzenia wolnych od patentów formatów Ogg Theora (wideo) i Ogg Vorbis (audio) jako standardowych formatów dla planowanych elementów audio i video w przeglądarkach zgodnych ze specyfikacją HTML 5. W ten sposób możliwe byłoby odtwarzanie treści multimedialnych zamieszczanych w Internecie bez konieczności instalowania zastrzeżonych plug-inów. Niektóre firmy obawiały się ryzyka związanego z tzw. ukrytymi patentami, inni z kolei preferowali znacznie bardziej sprawny H.264 (MPEG-4 AVC), który jednak wiąże się z kosztami licencyjnymi. Hickson w taki sposób podsumował stanowiska zajmowane przez producentów przeglądarek:

Apple odrzuca możliwość wbudowania formatu Ogg Theora w stosowanym przez Safari odtwarzaczu QuickTime, powołując się na brak obsługi ze strony sprzętu i niejasną sytuację patentową. Google w swojej przeglądarce Chrome wprawdzie wbudował H.264 i Theorę, ale Ogg Theora nie dostarczał wystarczająco dobrej "jakości na bit", która jest niezbędna na stronach portalu YouTube. Poza tym Google uważa, że nie jest w stanie zaopatrywać dystrybutorów Chromium w licencje na H.264. Mozilla używa podobnych argumentów i w najnowszej wersji Firefoksa (3.5) stawia na Theorę. Opera ze względu na niesłychanie wysokie opłaty licencyjne wzbrania się przed integrowaniem H.264. Microsoft ani razu nie ujawnił, czy w ogóle bierze pod uwagę obsługę elementu video.

Hickson nie zamierza jednak całkiem rezygnować z rozważań nad możliwością stosowania wolnych, obsługiwanych bezpośrednio przez wszystkie przeglądarki formatów multimedialnych i prezentuje dwa – wykluczające się nawzajem – scenariusze rozwoju wydarzeń w przyszłości: jeśli działanie Ogg Theora ulegnie poprawie, format ten będzie obsługiwany przez sprzęt (a Google będzie dystrybuować ten format wystarczająco długo, nie narażając się przy tym na proces), to Theora będzie mogła de facto przekształcić się w standard internetowy. Z kolei szans H.264 Hickson upatruje w upłynięciu ważności patentów podstawowych (baseline), dzięki czemu przynajmniej najprostsze wcielenia tego kodeka stałyby się dostępne bez konieczności uiszczania opłat licencyjnych. Na razie niektórzy właściciele patentów nie chcą przekazywać bezpłatnie praw do formatu H.264 Baseline Profile.

W rzeczy samej H.264 jest na najlepszej drodze do tego, aby stać się szeroko rozpowszechnionym w Internecie faktycznym standardem wideo online. Na stronach internetowych wideo w formacie H.264 jest odtwarzane np. przez Flash Playera od wydania Version 9 Update 3; także Silverlight 3 (beta) Microsoftu obsługuje ten kodek.

Jeśli chodzi o format audio, sytuacja zdaniem Hicksona przedstawia się nieco mniej dramatycznie. Tutaj poza Ogg Vorbis i MPEG-4 AAC istnieje znacznie więcej opcji. Do tego należy dołączyć fakt, że już za kilka lat upłyną patenty chroniące format MP3, który obecnie pełni rolę internetowego standardu w muzyce.

(aru)

  • Podziel się
  • Wykop.pl
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • OSnews.pl