Notebook z bateriami ładowanymi przez indukcję
Dell rozpoczyna sprzedaż płaskiego, bo liczącego zaledwie od 14,5 do 20,1 milimetrów grubości, 16-calowego notebooka – ale wcale nie pod marką z wyższej półki Adamo, jak można byłoby się spodziewać, ale jako pierwszego reprezentanta nowej linii Latitude Z. Kosztujący nie mniej niż 1750 euro Latitude Z600 według producenta pomimo rozmiaru może się poszczycić masą jedynie dwóch kilogramów – i tym samym waży mniej niż najlżejsze 15-calowe notebooki.
Dell wyposażył Latitude Z600 jednocześnie w dwie bezprzewodowe technologie, których do tej pory próżno było szukać w notebookach. Dzięki dodatkowi charging stand (237 euro) bateria może być ładowana drogą indukcji elektromagnetycznej. Jak twierdzi Dell, ta metoda ma gwarantować taką samą szybkość ładowania baterii jak za pomocą kabla, przy czym pusty akumulator w ciągu godziny ma być ładowany do poziomu 80 procent. Biorąc pod uwagę standardowy akumulator o pojemności 40 Wh, oznaczałoby to 36 watów trafiających do baterii notebooka – to nie jest wcale nierealne, nawet mimo tego, że dotychczasowe ładowarki indukcyjne, które można spotkać np. w elektrycznych szczoteczkach do zębów, przekazują znacznie mniej energii. W przyszłości także inne notebooki z serii Latitude będą ładowane metodą indukcyjną.
Pod koniec października ukaże się bezprzewodowa stacja dokująca Della, która nawiązuje kontakt z notebookiem za pośrednictwem UWB (Ultra Wideband, Wireless USB); oprócz portów USB i gniazda LAN stacja dokująca ma także złącze DVI. Należy jednak pamiętać, że transmisja wideo między notebookiem a stacją dokującą odbywa się za pośrednictwem UWB, czyli bezprzewodowego USB. W związku z tym stacja ze złączem DVI jest tak na prawdę przejściówką dla układu graficznego USB notebooka. Dlatego na ekranie monitora podłączonego do złącza DVI stacji dokującej raczej nie obejrzymy filmów czy też nie uruchomimy w tym trybie gier. Taka konfiguracja wystarczy jednak do przeglądania stron internetowych czy też pracy z dokumentami tekstowymi czy edycji tabel arkusza kalkulacyjnego. Jako że przepustowość interfejsu UWB podczas przesyłu danych sięga 480 Mb/s i maleje wraz z odległością, notebook i stacja dokująca powinny znajdować się względem siebie w odległości nie większej niż metr – jeżeli tylko chcemy korzystać ze złącza DVI; złącza USB i LAN działają na odległość do dwóch metrów.
Stacja dokująca nie jest konieczna dla cyfrowego wyjścia monitora, albowiem w samym Latitude Z600 znajduje się już DisplayPort, który samodzielnie jest w stanie obsługiwać nawet rozdzielczość wynoszącą 2560×1600, spotykaną w monitorach o przekątnej powyżej 30 cali. W komputerze jest także gniazdo LAN, łączone złącze eSATA-USB, kolejny port USB i wyjście audio. Brakuje czytnika kat i napędu optycznego; można jednak dokupić opcjonalne zewnętrzne nagrywarki DVD i napędy Blu-ray ze złączami eSATA.
Podświetlany diodami LED 16-calowy ekran charakteryzuje się rozdzielczością wynoszącą 1600×900 punktów. Dell nie ujawnia informacji na temat maksymalnej jasności ekranu i zakresu wyświetlanych barw; nie wiadomo również, czy panel ma powierzchnię matową, czy też błyszczącą. Czujniki na skraju ekranu (nazwane przez Della EdgeTouch) rejestrują zbliżenie palca, które uruchamia menu wyświetlane na ekranie. Skróty w tym menu można wtedy wybierać za pomocą przycisków współpracujących z sensorami – naprawdę sprytne rozwiązanie.
W kwestii procesorów klient ma do wyboru dwa modele ULV Intela: Core 2 Duo SU9400 (1,4 GHz) oraz Core 2 Duo SU9600 (1,6 GHz). Procesory tak jak pamięć robocza są nalutowywane przez Della na płytę główną: modele z SU9400 mają 2 lub 4 GB pamięci, modele z SU9600 mają tylko 4 GB pamięci roboczej DDR3.
Zamiast konwencjonalnych dysków twardych znajdziemy tutaj jeden lub dwa dyski SSD (od 64 do 256 GB), w których dane można zabezpieczać za pomocą szyfrowania sprzętowego. W tym celu zastosowano standard SED, który pracuje ręka w rękę z modułem TPM; Dell twierdzi, że podczas prac nad laptopem współpracował z Wave.
Kamerka internetowa może się przydać do czegoś więcej niż tylko konferencje wideo. Na życzenie kamera może sprawdzać, czy użytkownik jeszcze znajduje się przed komputerem i blokuje urządzenie w razie dłuższej nieobecności. Poza tym kamery można używać jako skanera OCR, aby na miejscu skanować otrzymane wizytówki i zapisywać dane kontaktowe bezpośrednio do książki adresowej.
Z600 jest wyposażony w Latitude ON, czyli szybko uruchamiający się mini-Linux na bazie Splashtopa. Ten system miał w zasadzie pojawić się już w ubiegłym roku w urządzeniach Latitude E, ale do tej pory nie osiągnął poziomu gotowości, który pozwoliłby mu na debiut rynkowy.
Model Latitude Z można kupić od 1750 euro. Jeśli mamy zasobny portfel, cena może dobić do 4000 euro. Za opcjonalną 8-komorową baterię trzeba dopłacić 36 euro. Przedłuża ona czas działania laptopa do około ośmiu godzin; jednocześnie jego masa wzrasta do 2,5 kilograma.
(ach)




















