heise online

Wiadomości IT, artykuły i fora heise online

25 września 2008, 14:45

Prawa autorskie: sprawa Jammie Thomas znów na wokandzie

Amerykanka Jammie Thomas, która za rzekome naruszenie praw autorskich została skazana na grzywnę w wysokości 222 tysięcy dolarów, otrzyma drugą szansę obrony. Sędzia Michael J. Davis z federalnego sądu okręgowego w Minnesocie zarządził ponowne rozpatrzenie skargi złożonej przez przedstawicieli amerykańskiego przemysłu muzycznego. Prawdopodobieństwo podjęcia takiej decyzji pojawiło się tuż po wysłuchaniu stron podczas jednej z sierpniowych rozpraw. Oskarżyciele mogą oczywiście złożyć odwołanie od tej decyzji.

Proces przeciwko Jammie Thomas wzbudził duże zainteresowanie na całym świecie. Po raz pierwszy w historii prawnikom amerykańskiego przemysłu muzycznego udało się bowiem uzyskać wyrok skazujący dla osoby podejrzanej o rozpowszechnianie chronionych dzieł w sieciach wymiany plików. Jednak kilka miesięcy po ogłoszeniu wyroku Davis przyznał się do popełnienia "oczywistego błędu" podczas instruowania ławy przysięgłych – między innymi ten błąd jest wymieniony w uzasadnieniu decyzji o wznowieniu postępowania. Poza tym zasądzona kwota odszkodowania jest zdaniem sędziego zbyt wysoka – donosi serwis ekonomiczny Bloomberg.

Podczas pierwszej rozprawy sędzia Davis poinformował ławę przysięgłych, że już samo przechowywanie plików muzycznych w folderze Shared klienta KaZaA stanowi naruszenie amerykańskiego prawa autorskiego. Właśnie na takiej interpretacji przepisów oparta jest cała oskarżycielska strategia przemysłu muzycznego, której koordynacją zajmuje się stowarzyszenie RIAA. Jednak krytycy, jak i prawnicy zaangażowani w tę sprawę odrzucają taką interpretację, powołując się na odpowiednie zapisy prawa autorskiego. Według nich ustawa obliguje oskarżyciela do przedstawienia dowodów, iż faktycznie doszło do przekazania materiałów osobom trzecim. Tymczasem organizacja RIAA jest w stanie wykazać jedynie fakt pobierania plików przez uprawnionych do dokonywania takich operacji pracowników organów ścigania.

Davis uważa, że istnieje konieczność zmodyfikowania amerykańskiego prawa o własności intelektualnej, a konkretnie zapisów nakładających na osoby prywatne tak wysokie odszkodowania. Przypadki takie opisuje w swoim blogu adwokat Ray Beckerman, który broni kilku klientów przed oskarżeniami RIAA, narażając się na ostrą krytykę ze strony przemysłu muzycznego. Jego zdaniem ustawa Digital Millennium Copyright Act musi zostać rozszerzona, aby łatwiej dało się rozpatrywać przypadki takie jak sprawa Jammie Thomas. Faktem jest, że działania Amerykanki były nielegalne, jednak nie kierowała się ona chęcią zysku. Należy odróżnić przypadki korzystania z serwisów wymiany plików takich jak KaZaA dla własnych potrzeb od czysto zarobkowych działań piratów szkodzących całej branży muzycznej.

(ach)

  • Podziel się
  • Wykop.pl
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • OSnews.pl