Unijni parlamentarzyści gromią porozumienie w sprawie SWIFT
Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego podczas swojego czwartkowego posiedzenia
stosunkiem głosów 29 do 23 opowiedziała się przeciwko tymczasowej transatlantyckiej umowie w sprawie udostępniania danych bankowych. Jeden deputowany wstrzymał się od głosu. Wynik głosowania stanowi zalecenie dla decydującego głosowania, które ma się odbyć w Parlamencie w połowie przyszłego tygodnia. Jeśli zgromadzenie w pełnym składzie pójdzie w ślad za sugestią specjalistów z Komisji, będzie to jednoznaczne z wyzwaniem rzuconym Radzie UE. Zebrani w niej przedstawiciele rządów na początku tygodnia ostatecznie zatwierdzili wejście w życie porozumienia uchwalonego na chybcika pod koniec listopada bez udziału Parlamentu.
Jeden z deputowanych konserwatywnej frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL) usiłował zablokować głosowanie w Komisji, powołując się na problemy proceduralne. Liberalna sprawozdawczyni Jeanine Hennis-Plasschaert uważa z kolei, że konieczne jest wysłanie Radzie jasnego sygnału w postaci ostrzeżenia. Parlament nie jest od tego, aby jedynie przyjmować do wiadomości decyzje ministrów. Od czasu wejścia w życie traktatu lizbońskiego deputowani mają większy wpływ także na sprawy związane z bezpieczeństwem wewnętrznym. Specjalista ds. wewnętrznych frakcji Zielonych Jan Philipp Albrecht ocenił wyniki głosowania w Komisji jako dobry znak dla praw obywatelskich i demokracji w Europie. "Rada i Komisja Europejska muszą zrozumieć, że w przyszłości nie będzie już mowy o jakichkolwiek tajnych negocjacjach" – dodał.
A tymczasem rząd USA i Komisja Europejska również zwiększają nacisk na Parlament Europejski, tak, aby agencje bezpieczeństwa wewnętrznego w USA miały w dalszym ciągu dostęp do informacji o przelewach dokonywanych za pośrednictwem sieci finansowej SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication). Prasa pisze o "oddziałach szturmowych" pod wodzą Williama Kennarda, reprezentanta USA w UE, krążących po korytarzach Parlamentu. Protagoniści porozumienia usiłują przemówić do wyobraźni deputowanych, twierdząc, że w razie zablokowania umowy obywatele nie będą w wystarczający sposób chronieni przed atakami terrorystycznymi.
Podczas testowego głosowania EVP w środę tylko jedna trzecia zgromadzonych konserwatystów głosowała przeciwko porozumieniu. Grupa CDU/CSU nie zamierza jednak wycofywać się z protestu, ale ich kolegom z innych krajów, takich jak Włochy, Hiszpania albo Irlandia, mniej zależy na ochronie danych osobowych. Szefowie frakcji socjaldemokratów, liberałów, Zielonych i lewicy zdecydowanie opowiadają się przeciwko porozumieniu. Mimo tego wynik głosowania w posiedzeniu plenarnym w przyszłą środę w Strassburgu nie jest wcale pewny. Samo towarzystwo SWIFT zapowiedziało, że przed decyzją Parlamentu nie będzie spełniać żądań władz USA o udzielanie informacji.
(pwi)

















