heise online

Wiadomości IT, artykuły i fora heise online

24 listopada 2009, 10:15

Wielka Brytania: rządowy projekty ustawy antypirackiej

Brytyjski rząd zaprezentował w piątek projekt ustawy (Digital Economy Bill) mającej między innymi usprawnić egzekwowanie przestrzegania praw autorskich w Internecie. W przedstawionym przez ministra gospodarki Petera Mandelsona i ministra kultury Bena Bradshawa projekcie znajduje się zapis o procedurze stopniowanej reakcji na naruszenia prawa autorskiego w Sieci. Przewiduje się, że każdy, kto będzie uzyskiwał dochody za sprawą nielegalnej wymiany plików, może być ukarany grzywną w wysokości do 50 000 funtów (55 000 euro). Kary pozbawienia wolności – takie, jakie nakłada we Francji tzw. ustawa Hadopi (lecz tylko w szczególnie ciężkich przypadkach) – nie są przewidziane w tej sferze wykroczeń.

Zgodnie z zapowiadaną od dawna inicjatywą dostawcy Internetu zostaną zobowiązani do wysyłania klientom listów ostrzegawczych w razie podejrzenia o naruszenie prawa autorskiego. Usługodawcy internetowi będą musieli notować liczbę wysyłanych powiadomień i przekazywać te informacje właścicielom praw autorskich (między innymi przedstawicielom przemysłu muzycznemu). Ci z kolei – jeśli uznają to za niezbędne – rozpoczną działania cywilnoprawne. Operatorzy niespełniający wymienionych wymogów narażają się na obciążenie karami w wysokości do 250 000 funtów (280 000 euro). Według Stephena Timmsa – sekretarza skarbu odpowiedzialnego za projekt Digital Britain – branża internetowa pomimo zapisów karnych popiera ustawę w proponowanym kształcie.

Rzecznik brytyjskiego ministerstwa kultury podkreślał, że warunki niezbędne dla zastosowania przewidzianych w projekcie blokad internetowych nie są częścią samej ustawy. Jego zdaniem w tym przypadku nie można mówić o klasycznym modelu "trzech naruszeń" (three strikes). Według Timmsa w razie powtarzających się przypadków łamania prawa autorskiego da się stosować różne "środki techniczne” – od ograniczenia przepustowości łącza aż po ograniczone w czasie odcięcie od Sieci. Zanim sankcje zostaną zastosowane, musi najpierw stać się jasne, że żadne środki ostrzegawcze nie przyniosły rezultatu.

Agencja regulacyjna Ofcom ma przeanalizować, w jaki sposób przewidziane w projekcie mechanizmy wpływają na zjawiska nielegalnego współdzielenia plików. Dla ustawodawcy dowodem na skuteczność działań będzie ograniczenie przypadków łamania praw autorskich i związanego z nimi ruchu internetowego o 70 procent w ciągu roku. Poza tym to właśnie Ofcom miałby odpowiadać za egzekwowanie sankcji.

Niektórzy obserwatorzy uważają proponowany system kar za niemożliwy do pogodzenia z ustaleniami dotyczącymi ochrony podstawowych praw użytkowników. Te zapisane w znowelizowanym Pakiecie Telekomunikacyjnym UE przyznają obywatelom prawo przedstawienia argumentów na swoją obronę.

Poza tym projekt zawiera propozycje uproszczenia systemu udzielania licencji zbiorowych i wykorzystywania tzw. dzieł osieroconych (orphan works), w przypadku których nie da się odnaleźć właścicieli praw autorskich. Wśród organizacji obywatelskich i blogerów pojawiły się obawy o to, że ministrowi gospodarki w przyszłości może być przyznane prawo do zmieniania brytyjskiego prawa patentowego i autorskiego w drodze rozporządzeń – a więc bez kontroli parlamentu. Na razie budzący wątpliwości fragment projektu ustawy ogranicza się do wyznaczenia celu w postaci wyeliminowania albo ograniczenia naruszeń prawa autorskiego w Internecie. Rząd twierdzi, że chce w ten sposób błyskawicznie reagować na zachodzące w świecie zmiany technologiczne.

(aru)

  • Podziel się
  • Wykop.pl
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • OSnews.pl