heise online

Wiadomości IT, artykuły i fora heise online

9 marca 2009, 15:21

Własnościowe sterowniki AMD dla Linuksa tylko dla nowych kart graficznych

Wersja 9.3 znanego jako Catalyst albo fglrx własnościowego linuksowego sterownika graficznego firmy AMD będzie ostatnią wersją współpracującą z układami graficznymi serii R300, R400 i R500. Chipy te były stosowane między innymi w modelach Radeon od 9500 do X1950. W odróżnieniu od analogicznych sterowników dla Windows, w których ograniczono obsługę starszych kart graficznych, AMD nie ma w planach dalszej opieki nad tą linią konstrukcyjną w ramach serii Legacy. Pracownicy AMD zalecają użytkownikom Linuksa korzystającym z układów graficznych Radeon przejście na otwartoźródłowe sterowniki radeon albo radeonhd.

Informacja o takich planach pojawiła się najpierw na specjalizującej się w Linuksie i sprawach sprzętowych witrynie Phoronix, później potwierdziły ją także inne źródła. Na forum serwisu znajdziemy wiele wpisów niezadowolonych użytkowników Linuksa. Pracownik AMD John Bridgman stara się załagodzić sytuację w dziesiątkach komentarzy, ale broni przy tym decyzji i podkreśla zalety sterowników otwartoźrodłowych.

Jak donosi Phoronix, spodziewana w tym miesiącu wersja sterowników 9.3 nie będzie też współpracowała z wydanym niedawno serwerem X-ów 1.6. Znajdzie się on w dystrybucjach Ubuntu 9.04 i Fedora 11, które ukażą się w kwietniu lub maju tego roku. To spowoduje, że sterownik Catalyst 9.3 nie będzie w nich funkcjonował (tak samo jak opublikowana już jego wersja przedpremierowa). Dlatego użytkownicy chcący zaktualizować swoją dystrybucję do nowej wersji mogą mieć kłopoty, związane z kompatybilnością pomiędzy nowymi wersjami jądra Linux, uaktualnionym podsystemem X.org i jego X serwerem a własnościowymi sterownikami.

Użytkownicy Linuksa korzystający ze starszych kart graficznych Radeon (z których część znajduje się jeszcze w sprzedaży) będą teraz mieli okazję przekonać się o największej wadzie komercyjnych sterowników dla Linuksa – uzależnieniu od woli producenta. Ten bowiem może chcieć albo też nie chcieć dopasowywać sterownik do często zmieniających się w środowisku linuksowym interfejsów binarnych dla driverów. Negatywne skutki dla większości użytkowników mają jednak swoje granice, ponieważ AMD po okresie bardzo restrykcyjnej polityki informacyjnej od mniej więcej półtora roku coraz chętniej przekazuje dokumentację opisującą metody sterowania GPU Radeon, a nawet aktywnie pomaga w rozwoju otwartoźrodłowych sterowników. Nie zmienia to faktu, iż sprawność grafiki trójwymiarowej przy użyciu obecnych sterowników Catalyst dla kart graficznych, nad którymi wkrótce zakończą się prace, jest lepsza niż w przypadku sterowników otwartoźródłowych. Poza tym te ostatnie często w ogóle albo jedynie w podstawowym stopniu obsługują funkcje oszczędzania energii procesorów graficznych. Ponadto otwartoźródłowe drivery mają czasem problemy z obsługą wyjścia TV. Z drugiej strony należy też przypomnieć, że za sprawą problemów technicznych oraz raczej kiepskiego współdziałania z nowszymi wersjami kernela i podsystemu X.org komercyjne sterowniki AMD nie były szczególnie popularne wśród użytkowników i twórców dystrybucji.

Także Nvidia od czasu do czasu rezygnuje z obsługi starszych kart graficznych w swoich własnościowych sterownikach dla Linuksa. We wprowadzonych w drugiej połowie ubiegłego roku sterownikach serii 177 zrezygnowano z obsługi kart serii GeForce FX. Osobom korzystającym z tych kart Nvidia oferuje jednak starsze sterowniki serii 173 w ramach swojej serii sterowników Legacy. Tak samo wygląda sytuacja ze sterownikami w wersji 71 i 96 dla jeszcze starszych kart tego producenta. Niektórych z tych sterowników nie da się już stosować w nowoczesnych dystrybucjach kernela i X.org; ten problem można jednak częściowo obejść za pomocą wersji beta driverów, które pracownicy Nvidii upubliczniają na linuksowych forach serwisu Nvnews

Zobacz także

(kso)

  • Podziel się
  • Wykop.pl
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • OSnews.pl